Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
MissGinger
Była bardzo wysoka, nosiła spodnie do sandałów, albo baletki do sutych spódnic, potrafiła wypić każdy mocny trunek w każdej ilości, dwa razy poroniła, pisywała opowiadania o zwierzętach, malowała jeziorne pejzaże, zaczynała już hodować tego raka, który miał ją zabić w wieku lat trzydziestu trzech i wydawała mi się beznadziejnie nieatrakcyjna. Wystawcie więc sobie moje zaniepokojenie, gdy na kilka sekund przed odjazdem (ona i ja staliśmy w korytarzu) Jean wiecznie drżącymi palcami wzięła mnie za skronie i ze łzami w promiennych niebieskich oczach spróbowała - bez powodzenia - przywrzeć ustami do moich ust. - Szerokiej drogi - powiedziała. Ucałuj ode mnie swoją córkę. Huk piorunu wstrząsnął domem, a ona dodała: - Może gdzieś, kiedyś w jakichś mniej żałosnych czasach znów się spotkamy. - (Jean, czymkolwiek i gdziekolwiek jesteś, w ujemnej czasoprzestrzenie czy w dodatnim duszoczasie, wybacz mi całą tę scenę, łącznie z nawiasem).
— V. Nabokov, 'Lolita'
Reposted fromgabrysiowa gabrysiowa viabluejane bluejane

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl